Monika urodziła się 25 marca 1999 roku. Przyszła na świat razem ze swoim bratem bliźniakiem, Robertem. Oboje z powodu zachwiania gospodarki jonowej organizmu doznali porażenia mózgowego – Robert lekkiego, Monika bardzo ciężkiego.

Dzieci zostały skierowane na rehabilitację i przez 2 lata rodzice wspólnie pomagali im w ćwiczeniach. Niestety, wkrótce pojawiły się problemy finansowe, dlatego Pani Sabina, mama dzieci, zajęła się opieką i rehabilitacją, a tata pracą w gospodarstwie rolnym, by utrzymać rodzinę.

W wieku 18 miesięcy Robert zaczął sam chodzić i lekarz prowadzący stwierdził, że nie musi już być rehabilitowany. W tej sytuacji rodzice postanowili całą uwagę poświęcić córce, wierząc że, podobnie jak w przypadku ich syna, uda się doprowadzić do poprawy jej stanu.

W 2003 roku 5-letnia Monika przeszła dwie operacje – podcięcia przywodzicieli i podcięcia ścięgien Achillesa. Po 2 miesiącach rehabilitacji dziewczynka zaczęła sama utrzymywać równowagę i stawiać pierwsze kroki.

Pani Sabina, aby nie przerywać rozpoczętej terapii, dojeżdżała codziennie z córką 35 km środkami transportu publicznego. Niestety, kłopoty finansowe zmusiły rodzinę do rezygnacji wyjazdów na rehabilitację.

Rok 2010 był dla nich tragiczny. Powódź zniszczyła wszystkie uprawy, które miały im zapewnić utrzymanie i przetrwanie zimy. W takiej sytuacji priorytetem stało się zapewnienie utrzymania całej rodzinie, więc rehabilitacja dzieci tymczasowo zeszła na drugi plan. Rodzice nie mogą w tej chwili sami pomóc córce i ta sytuacja zmusza ich, by prosić Państwa o wsparcie i pomoc.

Dwójka dzieci posiada orzeczenie o konieczności nauczania specjalistycznego. Obecnie uczęszczają oni do 5-tej klasy. Mieszkają na wsi, gdzie nie ma klasy z nauczaniem zintegrowanym, a na dowóz dzieci do takiej szkoły rodziców po prostu nie stać.

Monika potrzebuje regularnej rehabilitacji ruchowej i wzrokowej, bowiem tylko ona daje jej szansę na normalne funkcjonowanie. Ćwiczenia powinny być prowadzone pod okiem fizykoterapeuty, jednak rodziny Moniki nie stać na opłacenie zajęć. Proste ćwiczenia Monika wykonuje razem z bratem, ale to za mało, żeby postęp był widoczny. Konieczna jest praca z doświadczonym terapeutą, dlatego prosimy Państwa o pomoc. Potrzebujemy 2500 złotych na opłacenie miesięcznych zajęć dla Moniki.

Do miesiąca kwietnia zebrano za pośrednictwem siepomaga.pl kwotę 790,00 zł (około 30% potrzebnej sumy). Liczymy na Państwa Pomoc.

Tyle człowiek wart, ile drugiemu może pomóc.

Julian Aleksandrowicz